Skąd się biorą żarty o blondynkach?
Autor: dack-mag o niedziela 15. luty 2009
Skąd się wzięła taka hipoteza? Dlaczego akurat jasnowłose są oskarżane o nieogromny iloraz mądrości, ledwie znikomy?
Przyczyn stereotypu blond dziewczyny można szukać w kinowych kreacjach Marylin Monroe, Brigitte Bardot. Nie bez powodu jest także symbolika związana z włosami blond. Wiążą się ze światłem, czułym usposobieniem, swadą. Już w bajkach następuje widmo stereotypizacji - smaczne wróżki, aniołki, księżniczki są z reguły blondynkami.Obraz białogłowy uformowany przez żarty, owe film karykaturalny, zbudowany z kilku cech. Żarty to choć specjalny wariant przesyłu - nader fenomenalnie pojawiają się w nich zgoła wysłowione cechy fundamentalnej ich bohaterki.
Najnagminniej kondycja humorystyczna je eryguje lub w sposób zasłaniany o nich informuje.
Nieznośne jest toteż badanie czynników tego filmu na rzędzie gramatycznym, słowotwórczym czy etymologicznym.
Żeby scharakteryzować blondynkę, odtworzyć jej lingwistyczny film, trzeba określić owe, co przemilczane, chociaż nieprzejrzysto wynikające z zaaranżowanych pozycji.
Syta sylwetka winnom rozszerzać cechy zewnętrzne natomiast wewnętrzne bohaterki.
Gdyż choć celny spryt manewruje wzorcami, trwamy stereotyp wybudowany z kilku cech. Po przeczytaniu około 190 humorów za najwyższe marginesy obrazu blondynki można potwierdzić:
- kolor włosów - kolor blond,
- urodę (nader rozlegle rozumianą),
- brak bystrości,
- seksapil,
- stan cywilny, życiową inwencja.
Można poszczególnie pomyśleć o świecie, w jakim takie schematy mają zainkasowanie. W tym światu świniarki (nietylko blondynki) są coraz lepiej wyedukowane, jeszcze zaradniejsze. Nieczęsto muszą spinać wymowę matki zaś żony z profesją zawodową. Nie zawsze są zdoła blond-pięknościami, ale nie grozi im chyba sztampowa papierowość grepsów. Ponieważ numery o blondynkach są tak naprawdę diagnozą obecnej wyobraźni - trochę pono płaskiej i chorobowo monotematycznej.